Jak się okazuje, gdy nerki psa czy kota przestaną prawidłowo funkcjonować, to zwierzęta te mogą być poddawane dializom dokładnie tak, jak ludzie. Ta metoda oczyszczania krwi jest czasem jedynym rozwiązaniem, dzięki któremu zwierzęta mogą mieć szanse na komfortowe i normalne życie.

Nerki słabą stroną psów i kotów

Niestety, większość lekarzy weterynarii ostrzega, że to właśnie nerki, jak i cały układ moczowy stanowią wrażliwy punkt czworonogów. Z roku na rok, rośnie liczba zachorowań i upośledzeń tych narządów wśród psów, niezależnie od ich razy i wieku. Ostra niewydolność nerek systematycznie degraduje organizm zwierzęcia, ponieważ jest on zanieczyszczany toksynami i produktami, powstającymi w procesie przemiany materii. Jeśli choroba nie zostanie odpowiednio wcześnie wykryta, może skończyć się bardzo źle dla naszego pupila – nawet śmiercią. Leczenie farmakologiczne nie zawsze jest do końca skuteczne, gdyż zalecane jest ono przede wszystkich w początkowych stadiach chorobowych. Dzięki pracy warszawskiej kliniki weterynaryjnej Elwet, zwierzęta mają szansę na znaczną poprawę samopoczucia i wydłużenie życia, nawet w obliczu poważnej choroby nerek, gdyż przeprowadzane są tam dializy.

Możliwość poprawy stanu zdrowia

Czworonogi, trafiające do kliniki Elwet, znajdują się zazwyczaj w bardzo ciężkim stanie. Zabieg dializy nie jest wykonywany każdemu zwierzakowi – aby się do niego zakwalifikować, pupil musi przejść badania krwi, moczy oraz USG układu moczowego. Gdy lekarz weterynarii spojrzy na wyniki badań będzie w stanie stwierdzić, czy nasz pupil zostanie poddany zabiegowi czy nie. Nerki niestety nie są organami, ulegającymi spektakularnej regeneracji, więc badania mają wskazać, czy wypłukanie z organizmu szkodliwych substancji ma jakikolwiek sens. Nie u wszystkich czworonożnych pacjentów, rokowania i przewidywania lekarzy będą pomyślne, a same zabiegi są bardzo męczące i wyczerpujące dla piesków. Poza tym, wykorzystywane są wśród nich specjalne płyny, przez co każdy zabieg bardzo drogo kosztować będzie właściciela. Terapia trwająca od tygodnia do dziesięciu dni może kosztować nawet dwa tysiące złotych.